sobota, 7 września 2013

Rozdział 1

Weszłam do klubu.
Piątek, wakacje, trzeba się zabawić.
Moja ledwie zakrywająca tyłek sukienka idealnie pasowała do wysokich szpilek, do których przekonała mnie Vanessa. Usiadłam przy barze.
-Coś podać, piękna ?
-Małego drinka, ale bez lodu - wzdrygnęłam się na samą myśl
Barman podał mi napój. Siedziałam popijając drinka i obserwując ludzi znajdujących się w klubie.
Nagle poczułam, że czyjeś ręce oplatają się wokół mojej talii.
Odwróciłam się przestraszona.
Mężczyzna zachichotał. Miał dobre 40 lat, przynajmniej na tyle wyglądał.
Przysunął się bliżej mnie.
-Co tak siedzisz, koccie ? - zapytał
Czułam od niego silny zapach alkoholu.
-Wybacz nie jestem zainteresowana - uwolniłam się od niego i zaczęłam iść przed siebie
Poczułam gwałtowne popchnięcie na ścianę.
Sprawca obrócił mnie w swoją stronę.
-Mi się nie odmawia, skarbie
Zbliżył swoje usta do mojej szyi i zaczął ją ssać, lizać, całować.
Czułam jak dyszy, wsunął ręce pod mój tyłek i ścisnął go.
Kopnęłam go w krocze.
Zagryzł moją skórę, jęknęłam z bólu.
-Zostaw mnie - cicho jęknęłam
Mężczyzna nie reagował na moje prośby.
Wysunął jedną rękę spod mojego tyłka.
Zaczął dotykać nią moje piersi.
Czułam obrzydzenie. Łzy napłynęły mi do oczu.
Przybliżył się do mnie jeszcze bardziej.
Zanim zdołałam cokolwiek powiedzieć, wsunął swój język do moich ust.
Zaczęłam się wyrywać. Ciągnął mnie za materiał sukienki.
Ponownie wsunął ręce pod mój tyłek i zaczął ściskać moje pośladki.
Jego palce, dostały się pod moją sukienkę.
Jęknął. Krążył palcami między moimi udami.
Poczułam jak jego penis robi się twardy.
Zaczęłam płakać.
Podniósł mnie za pośladki.
Zaczął się kierować do męskiej toalety.
Wszedł, zamknął drzwi nogą.
Przycisnął mnie do ściany. Zaczął rozsuwać zamek mojej sukienki. Sukienka zsunęła się ze mnie.
Moje piersi lekko opadły do dołu. Nie miałam na sobie stanika. Mężczyzna jęknął. Zaczął masować palcami moje sutki.
-Zostaw mnie - krzyknęłam
Uderzył mnie w twarz.
Moje oczy znowu napełniły się łzami.
Poczułam, że zabrał jedną rękę z moich piersi.
Przyciągnął mnie bliżej.
Zsunął dolną część mojej bielizny.
-Błagam - jęknęłam - nie rób tego - płakałam
Mężczyzna zignorował to co mówię po raz kolejny.
Czułam jak zsuwa swoje spodnie, bokserki.
Czułam jego ręce rysujące koła na moim podudziu.
Wszedł we mnie.
Jęknęłam z bólu. Łzy spływały mi po twarzy. Jęczał z podniecenia, był w jakimś erotycznym transie, którego nie byłam w stanie przerwać
Poruszał szybko biodrami. Coraz szybciej, coraz szybciej. Przybliżył twarz do mojej piersi.
Zaczął ją lizać, co jak widać sprawiało mu dużą przyjemność. Ssał ją, przygryzał brodawkę.
Jęknęłam z bólu.
-Kurwa, maleńka, twoje ciało jest cudowne - wydobył z siebie jęk
Jego biodra co raz wolniej się poruszały. Jęczał z podniecenia, czułam, ze zaczynam się zaciskać.
Pchał mocniej jęcząc.
Pchnął ostatni raz. Doszedł jęcząc w moje piersi. Zaczął osuwać się niżej, otarł swoje ohydne wargi o moją łechtaczkę. Zaczął ją lizać i ssać. Poczułam jak wsuwa swoje palce do mojego wnętrza. Poruszał nimi szybko całując mnie po nogach, ssał skórę moich ud, drugą ręką, wbijał paznokcie w moje pośladki.
To jakiś psychol.
Jego palce wiły się we mnie.
Pchał je głębiej. W końcu wyjął i pchnął mnie, abym obsunęła się niżej, zaczął zlizywać soki.
Wydał z siebie pojedyncze jęknięcie.
-Kotku zdecydowanie na tym się nie skończy - zarechotał
Wstał, kopnął mnie w brzuch.
-Wstawaj
Podniósł mnie.
Naciągnął na siebie spodnie. Wyjął z nich scyzoryk.
Zaczął przesuwać ostrzem po moim podbrzuszu.
Czułam jak krew spływa po moim ciele.
Po kilku cięciach przestał.
Przygryzł moją wargę. Oblizał ją.
-Byłaś niesamowita, twoje piersi są takie jędrne - jęknął - do zobaczenia, kotku
Puścił mnie. Osunęłam się na podłogę. Oddalił się.
Wyszedł. Tak, po prostu mnie zgwałcił i wyszedł, jakby nic się nie stało.
Zakryłam swoje ciało sukienką. Ukryłam twarz w rękach.
Rozpłakałam się. Całe moje ciało pulsowało.
Poczułam się jak dziwka. Moja szyja potwornie bolała. Ten facet pewnie zostawił po sobie mnóstwo śladów.
Nagle usłyszałam jak drzwi łazienki otwierają się.
Nie, proszę, nie zniosę niczego więcej.Usłyszałam ciche 'cholera'.
Ktoś podbiegł do mnie
-Wszystko w porządku ? - cichy głos dobiegł do moich uszu
Moje ciało trzęsło się.
-Nie bój się mnie, nie skrzywdzę cię
Pociągnęłam nosem.
-Załóż sukienkę, zabieram cię stąd
Wyszedł z łazienki.
Posłusznie zaczęłam, zakładać sukienkę.
Wszystko mnie bolało. Nie mam pojęcia czemu właśnie słucham obcego faceta.
Jednak jego ciepły, miły głos sprawił, że mu zaufałam.
Chciałam podejść do drzwi. Moje nogi odmawiały mi posłuszeństwa. Jęknęłam z bólu.
Mężczyzna wrócił do łazienki.
Był to dość wysoki, młody brunet o niebieskich oczach. Na jego twarzy gościł niepokój.
Zbliżył się do mnie.
-Dasz radę iść ?
Nic nie odpowiedziałam.
Nie pytając o nic więcej, wziął mnie pod rękę i zaczął prowadzić do wyjścia.
Znowu jęknęłam z bólu. Stanął.
-Powtórzę pytanie, dasz radę iść, mogę cię nieść
Pokręciłam głową.
-Poczekaj tu
Wychylił głowę z łazienki.
-Dean ! - krzyknął
Do łazienki wszedł wysoki blondyn z włosami postawionymi do góry.
Podeszli do mnie
Objęli mnie z obu stron. Powoli kierowaliśmy się od wyjścia z łazienki.
Szliśmy przez klub. Ludzie nawet nie zwrócili na nas uwagi.
Wyszliśmy z klubu. Stanęliśmy przy jakimś samochodzie.
Nieznajomy poklepał blondyna po plecach.
-Dzięki, Dean. Możesz wracać do chłopaków, ja się nią zajmę, zabiorę ją do nas.
Dean pokiwał głową. Pomachał nam i wszedł z powrotem do klubu.
Chłopak otworzył drzwi samochodu. Skinął ręką.
-Wsiadaj
Posłusznie wsiadłam do samochodu. Zamknął moje drzwi. Obszedł samochód i usiadł na miejsce kierowcy.
Odpalił silnik. Ruszyliśmy spod klubu.
Jechaliśmy w ciszy. Po kilku przecznicach zatrzymaliśmy się. Duży dwupiętrowy dom.
Chłopak wysiadł i pomógł mi wstać.
Zamknął samochód.
-Wybacz, ale muszę to zrobić
Objął mnie w talii i uniósł do góry, tak, że znajdowałam się w jego ramionach.
Wniósł mnie do domu i posadził na sofie. Zapalił światło.
-O ja pierdole - jęknął mrużąc oczy - dopiero w tym świetle widać...to wszystko
Zaszlochałam i ukryłam twarz w rękach.
-Mała, proszę, nie płacz
Skuliłam się. poczułam ukucie w brzuchu.
-Kurwa - jęknęłam
-Co się dzieje? Wszystko w porządku ?

___________________________________
NO CÓŻ, TO COŚ ZUPEŁNIE INNEGO
mam nadzieję, że się wam spodoba
jestem w trakcie pisania drugiego rozdziału, kocham was
-stella x

1 komentarz: